Wydarzenia, o których rozpisywała się nazistowska prasa w całych Niemczech, rozegrały się na początku lipca 1940 roku w lesie Skapen, w pobliżu ujścia Kanału Oberlandzkiego (obecnie Elbląskiego) do Jeziora Drwęckiego. Swój początek miały trzy tygodnie wcześniej pod Miłomłynem, gdzie na śródleśnej drodze w okolicach Bieberswalde (dzisiejsza Liwa) oddział motocyklistów SS zatrzymał niewielki tabor litewskich Cyganów. W dwóch klatkach na wozach podróżowały z nimi trzy tresowane w słynnej akademii smorgońskiej niedźwiedzie. W jednej dwie młode samice, w drugiej wielki, prawie czterystukilogramowy samiec. Po „rutynowym” w przypadku skundlonych rasowo Ariów, za jakich mieli Cyganów niemieccy teoretycy rasizmu, przeszukaniu i wybebeszeniu wozów, skatowaniu mężczyzn i upokorzeniu kobiet, dowódca oddziału zarządził pokaz dla swoich żołnierzy. Pod lufami szmajserów kazał muzykom grać, a Cygankom tańczyć razem z niedźwiedziami. W końcu, znudzony, rozkazał zabić zwierzęta, a ludzi związać i wrzucić na wozy. SS-mani otworzyli ogień. Obie niedźwiedzice przeszyte kulami padły na miejscu, ale samiec, niegroźnie tylko ranny w kark, zdołał uciec do lasu.

Ostróda, 9 lutego 1929 roku. Słupki rtęci od kilku dni pokazują nawet minus 35 stopni Celsjusza. Trwa zima stulecia. Z przerębla, wyciętego na skutym prawie metrowej grubości lodem Jeziorze Drwęckim, rybacy wyławiają zwłoki mężczyzny. Szybko okazuje się, że nieszczęśnik został zamordowany. Zagadkę jego śmierci stara się rozwiązać wachmistrz kryminalny Gustaw Wirth.

Telegram z wiadomością, że młody Tobias Fischer poległ 8 sierpnia 1918 roku pod Amiens we Francji osobiście przyniósł jego ojcu, Antonowi, telegrafista Ahab Unger. Anton, który właśnie rąbał mięso w swojej rzeźni, najpierw umył starannie ręce, dokładnie wytarł je w fartuch, dopiero potem się rozpłakał. Nie wiedział, jak o śmierci jedynego syna powiedzieć żonie.

Lata 30-te minionego stulecia. W Ostródzie funkcjonuje 5 targowisk, które dwa razy w tygodniu zapełniają się barwnym, rozkrzyczanym tłumem zachwalających swój towar handlarzy i kupujących. Po obu stronach fontanny Trzech Cesarzy (dzisiaj Fontanna Jedności Europejskiej), na Starym i Nowym Rynku sprzedawane są wszelkiego rodzaju artykuły spożywcze, przy gmachu poczty funkcjonuje targ rybny, w okolicy dzisiejszych ulic Stapińskiego i Pułaskiego targ ziemniaczany, a za gazownią targ bydlęcy i koński. Od kilkunastu tygodni, co jakiś czas w ostródzkiej komendzie policji pojawiają się wściekli handlarze, wysypując na biurko komendanta fałszywe monety dwumarkowe. Komendant, po konsultacji ze zwierzchnikami, wyznacza dwuosobowe patrole cywilnych wywiadowców, którzy, wmieszani w tłum, mają bacznie obserwować kupujących.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.